6# "Spętani przez bogów" Josephine Angelini



Autor: Josephine Angelini
Tytuł: "Spętani przez bogów"
Tytuł oryginału: "Starcrossed"
Cykl: Spętani przez bogów
Tom: 1
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: lipiec 2011




Opis fabuły:

Ich przeznaczeniem jest odwieczna nienawiść.
Ich pragnieniem – wieczna miłość…
Czy miłość zdoła przezwyciężyć przeznaczenie?
Helena Hamilton przez całe swoje szesnastoletnie życie czuła się inna, choć nie chciała tego okazywać. A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powracało noc. Helena wędruje przez jałową pustynię. Rano budzi się cała w pyle i krwi. A w dzień widzi trzy płaczące kobiety w bieli...
A potem w liceum zjawia się Lucas, najpiękniejszy chłopak, jakiego spotkała. Wzbudza w niej, tak nieśmiałej i łagodnej szaleńczą nienawiść. Dlaczego pierwszego dnia Helena próbuje zabić go na oczach całej szkoły?


Wkrótce Lucas odkrywa przed nią, że oboje mają odegrać rolę w tragedii napisanej przez los tysiące lat temu i zsyłanej na świat przez greckie boginie zemsty
Co stanie się z ich miłością?



Moja ocena:

"Czy to ma znaczenie, co ktokolwiek z nas czuje? - mruknął pod nosem. - Jeśli połączę się z Heleną, znowu wybuchnie wojna. I żadne pragnienia tego nie zmienią."

Przyznam się, że książkę czytam kolejny raz. Zapamiętałam ją, bo lubię mitologię(mimo to nie czytałam Percego - a może powinnam?)


Helena Hamilton to zwykła nastolatka. Zawsze różniła się od swoich rówieśników nie tylko wzrostem i urodą, ale również szybkością i siłą, mimo wszystko starała się żyć normalnie(ukrywając swoje zdolności). Dręczy ją powracający, co noc sen, w którym wędruje po jałowej pustyni. Kiedy się budzi, jej stopy są brudne od pyłu i krwi. W dzień prześladują ją postacie trzech płaczących kobiet w bieli. Nie ma pojęcia skąd się one wzięły i czego chcą. 
Do czasu, gdy w jej klasie pojawiają się nowi uczniowie. Gdy Helena po raz pierwszy dostrzega Lucasa budzi się w niej nienawiść i rzuca się na chłopaka na oczach całej szkoły. To jednak nie koniec dziwnych wydarzeń. Prawda jest znacznie bardziej dramatyczna, wszystko zaczęło się od wojny trojańskiej…

„To spotkanie było dla Heleny jak przebudzenie. Po raz pierwszy w życiu poznała, czym jest czysta, zatruwająca serce nienawiść.”


Wkrótce jednak Lucas wyjawia jej prawdę. Oboje są półbogami, z wrogich sobie domów, którzy mają odegrać swoją rolę w tragedii sprzed setki tysięcy lat  przez Mojry. Skoro dziewczyna jest półbogiem to, kim naprawdę jest matka Heleny? 

Helena to postać, którą polubiłam. Nie jestem w stanie powiedzieć o niej nic złego, bo nie wzbudziła we mnie żadnych negatywnych uczuć. Nie jest bohaterką bez wad i muszę przyznać, że autorka wysiliła się kreując jej postać tak, aby można było się z nią utożsamić. Mimo, że Helena jest półbogiem to zachowuje się jak zwykła nastolatka.
Co do Lucasa, to typowy idealny mężczyzna
Bardziej polubiłam Hektora:) 

A tak na marginesie to, czemu zawsze mężczyźni muszą być tacy idealni, poukładani itd. książkach??

Nie ma dwóch takich samych charakterów. Każdy jest inny i na swój własny sposób wyjątkowy.  Są impulsywni, nieprzewidywalni i intrygujący.

Czerpiąc e z "Iliady" Homera Josephine Angelini stworzyła niesamowity, świat. Greckie mity nabrały nagle zupełnie nowego znaczenia
Jest to niesamowita powieść. Wciąga od pierwszej strony. Fabuła jest dynamiczna i pełna akcji. Czytałam ją z zapartym tchem;) Treść książki to mitologia w nowoczesnym wydaniu. 
Fabuła mocno związała mnie z bohaterką emocjonalnie, sama odczuwałam napięcie i klimat powieści. Rewelacyjna historia, oryginale odniesienie do mitologii nadaje jej wyjątkowości
Książkę czyta się łatwo i lekko. Autorka używa zrozumiałego języka bez przesadnych zdobień i wzbogaceń. Świetnie opisuje relacje  Heleny i Lucasa, a najbardziej  podobały mi się sceny, w których omal się wzajemnie nie pozabijali. Narracja trzecio osobowa sprawdziła się tu rewelacyjnie.
 Niektóre rozdziały czytałam nawet na głos, więc to jeszcze bardziej potęgowało zabawę... 

-Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, dlaczego nazywacie mnie Elektryczką? - wypaliła. - I jeszcze raz ktoś mnie dźgnie to oszaleję! - Odwróciła się do Jazona, który skradał się za jej plecami ze zszywaczem w dłoni."



 Wspaniała książka dla ulubieńców bogów olimpijskich. Z bohaterami połączyła mnie walka z przeznaczeniem. No, bo, po co ktoś miały decydować za nich o ich przyszłości. Pewnie każda z nas zrobiłaby odwrotnie.




„Tylko bogowie wiedzą, co to znaczy wieczność,
a oni uwielbiają bawić się śmiertelnikami, którzy używają wielkich słów”

Na dniach kolejna recenzja dalszych losów bohaterów :)
Zapraszam

5 komentarzy:

  1. Recenzja całkiem fajna, pomimo tego, że robisz drobne błędy, m.in. zapominasz o kropkach czasem. No i jeszcze nie rozumiem sensu tych dwóch zdań:
    1. "A teraz zaczyna dręczyć ją sen... Powracało noc."
    2. "No, bo, po co ktoś miały decydować za nich o ich przyszłości."

    Mimo wszystko nie jest to książka po którą bym sięgnęła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Z recenzji na recenzję jest postęp. Wiem, że nie przeczytałabym tej książki. Życzę ci wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszerzyłabym pole tekstowe bloga. Do błędów podanych powyżej dorzucam "Narracja trzecio osobowa" Coraz lepiej! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam zbytnio za mitologią, dlatego jednak obawiam się, że powyższa książka może nie przypaść mi do gustu. Wolę nie ryzykować, tym bardziej, że na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeżeli się na nią natknę to na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Degustująca , Blogger