53# "Manwhore" Katy Evans



"Manwhore" to książka zabawna, wciągająca i seksowna w subtelny sposób. Do przeczytania w wolnej chwili.
Manwhore
Katy Evans
Cykl: Manwhore (tom 1)
Wydawnictwo: Kobiece

Jedno wielkie nieporozumienie!!!



Macie takich dobrych znajomych, co polecają książki??? Właśnie tę książkę poleciła mi znajoma, która była wniebowzięta. No dobra myślę, czemu nie??? A ona porównuje ją do dark erotic (dotyk ciemności) no to myślę kurde muszę ją mieć!!! Tamta powaliła mnie na kolana to i pewnie ta też, ze względu na brutalne sceny itd.


Droga Aniu, 
Jak mogłaś te dwie książki porównać do siebie, ja się pytam jak!!!!!!!!!!!!!!!
Liczyłam na ostre sceny, na bicie itd. A tu, co dostaje… Krew mnie zalewa przez ciebie. Czy ty masz pojęcie? jak zabiłaś mi przyjemność czytania tej książki?? Czytałam i czytałam a tu nic się nie dzieje… ( w sensie czegoś ostrego), Szukałam jakichś znaków z nieba… Porwanie, bicie, szantaż emocjonalny... Gdzie ja się pytam, gdzie?!! Liczyłam na ostre sceny, niewyparzony język itd., a tu …



Przejdę teraz do opisania moich emocji. Musiałam odczekać parę dni, aby jeszcze raz ją przeczytać i nie sugerować się Twoim podobieństwem do dark erotica i trochę ochłonąć.

„Nigdy nie wyobrażałam sobie błyszczących zielonych oczu i mnóstwa uśmiechów, i mężczyzny,
który jest dla mnie wyzwaniem, który się ze mną przekomarza, ma tyle wad, ale jednocześnie jest
idealny, i który sprawia, że chcę znać jego każdą myśl”.


Zacznijmy od tego, iż książka ma ciekawą fabułę, jest intrygująca i uwodzicielska.

Malcolm nie jest takim typowym samcem alfa. Mężczyzna, który gdzieś tam w sobie pewnie ma „dzikusa” i wybudzi go w następnym tomie. Jest najsłynniejszym kawalerem w Chicago. Swoje życie stara trzymać się w tajemnicy.

Przy mnie zachowujesz się zupełnie inaczej niż na co dzień.
– To przez ten znaczek, który nosisz. Ten z napisem „ostrożnie, towar delikatny i kruchy”.
– Nie jestem delikatna i krucha.
– Jesteś, i to tak bardzo, że zapakowałaś samą siebie w karton, żeby się nie potłuc.

Rachel jest dziennikarką. Dostaje propozycję napisania wywiadu z najbardziej pożądanym mężczyzną. Firma, w której pracuje jest na skraju bankructwa.

Szefowa chce, aby Rachel napisała artykuł o Malcolmie. Ma złamać go i dowiedzieć się o jego najbardziej brudnych tajemnicach. Dzięki temu magazyn „Edge” odbije się.


Ma zrobić wszystko, aby dopiąć swego. Nie ważne jakie sposoby, liczy się efekt końcowy.

Urodziłam się jako dziewczynka, fakt ten potwierdza mój akt urodzenia. Ale jeszcze nigdy nie czułam się nią tak bardzo, jak w tej chwili, gdy moja dłoń w jego silnym uścisku
wydaje się taka drobna i krucha.


Bardzo spodobała mi się relacja bohaterów. Jest taka normalna, świeża, bez żadnych „efektów specjalnych”. To delikatniejsza, lekka powieść o sile uczucia.

Wcześniejsze dzieła autorki opierały się głównie na pożądaniu, seksie itp. Tutaj dostajemy szczere emocje, które są dobrze zobrazowane. Doświadczamy je na własnej skórze.

Książka nie posiada ostrych, brutalnych scen erotycznych.

Mówiono o mnie, że jestem lekkomyślny, że nie można na mnie polegać, że nie zrobiłbym niczego dla innych. Ojciec patrzył na mnie tak, jakbym to ja był wszystkiemu winien, a matka tak, jakbym był na najlepszej drodze do autodestrukcji. Ludzie widzą we mnie osobę, która może dać im gwiazdkę z nieba, ale ty patrzysz na mnie tak, jakbym już to zrobił.
Jakby do szczęścia wystarczał ci sam fakt, że istnieję.

Bohaterowie nie przytłaczają czytelnika. Nie są jakoś przerysowani, złamani. To tacy normalni ludzie, którzy spotykają się ze sobą i liczą po cichu na coś więcej.
Uczucia subtelne, wszystko toczy się powoli, potem przyspiesza i zostawia ze znakiem zapytania. Końcówka książki zostawia pytania, co dalej?

Tak na marginesie  początek był dobry, od razu przypomniała mi się pewna książka… Ale nie, to nie będzie to samo…


Czego oczekuję w następnym tomie?

Zmiany Malcolma na bardziej wyniosłego, władczego. Od Rachel bardziej ciętego języka. Ogólnie to chyba charakteru z pazurem. Walki między nimi, niepokój i pożądanie. Poznać te gorsze strony postaci.

"Manwhore" to książka zabawna, wciągająca i seksowna w subtelny sposób. Do przeczytania w wolnej chwili.

Wyzwaniem jest coś, czego przestajesz pragnąć, kiedy już to zdobędziesz. Dopóki nie uczynię
cię moją, nie będę wiedział, czy jesteś wyzwaniem.


Polecam i pozdrawiam,

Nadia Rom

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Degustująca , Blogger