"Niepiękna" Madeline Sheehan


 Kochani, jeżeli chcielibyście dokładnie poznać przebieg historii  to musicie przeczytać tom 1. Tam dowiecie się  co się działo.  Poznacie wszystkich bohaterów i ich historie. 

Niepiękna
Madeline Sheehan
Cykl: Niepokorna (tom 2)

Wydawnictwo: Czwarta Strona
"Mylił się jednak.
Piękno jest wszędzie.
Nawet w szpetocie.
Zwłaszcza w szpetocie.
Bez szpetoty bowiem nie byłoby piękna.
A bez piękna nie udałoby się nam przeżyć bólu, smutku i cierpienia".
Kochani, jeżeli chcielibyście dokładnie poznać przebieg historii  to musicie przeczytać tom 1. Tam dowiecie się  co się działo.  Poznacie wszystkich bohaterów i ich historie. 
To co teraz napiszę, zawarte jest ogólnie. Nie chciałam psuć WAM zabawy  z czytaniem poprzedniej. 




Poznajcie Danny i Rippera…

Danielle West „Danny” to córka Deuce ‘a. Jego historię mogliśmy poznać w poprzedniej książce „Niepokorna”.  Dziewczyna jest piękna, miła, spokojna, przeciwieństwo tych „suk” z bractwa.


"Jego postępki spowodowały efekt domina. Ja wprawdzie upadłam ostatnia, ale czułam się , jakby wszyscy inni zwalili się na mnie".


Erik Jacobs „Ripper” jest sierżantem w klubie jej ojca. Mężczyzna jest starszy o 14 lat, został pokiereszowany na twarzy i ciele. (Jak to się stało? Zapraszam do pierwszej części). Jego blizny są bardzo widoczne.

"Nieważne, ile lat upłynęło, on wciąż nie ma prawego oka i wygląda tak, jakby odbył dziesięć lub dwadzieścia przegranych rund walk z pumą, i z tego powodu już na zawsze pozostanie nędznikiem". 


Zacznę od tego, że największym zaskoczeniem dla mnie była perspektywa poprzednich bohaterów!!! Myślałam, że skończyła się sielanką itd., ale autorka kolejny raz zabrała mnie w mrok i nienawiść.  Kontynuacja. BRAVO!

Ta historia zabrała mnie kolejny raz na przejażdżkę motocyklem.  Ból z przeszłości powrócił, przeplatanie się dwóch par i cała ta atmosfera jest powodem do pokochania kolejnego dzieła autorki.

Nieudany bal maturalny, wystarczyła jedna noc zapomnienia i to się stało… Niespodziewane spotkanie, różnica wieku, miłość, ból, niepokój i ...

"-Gratuluję. Właśnie się wyprztykałeś do cna".

Nie chcę zdradzać żadnych spoilerów, więc radzę zapoznać się z poprzednim tomem. 


To będzie surowe, bezwzględne, będzie dużo nieprzyjemnych scen, będziesz stać na samej krawędzi tego dachu i modlić się o pomoc. 

"Wciąż jesteś piękny, Ripper. Masz kilka blizn. I co z tego?".


To nie są kolejne słodkie romanse, w książkach Madeline Sheehan nie ma takich rzeczy. Tutaj jest dzikość, przemoc, śmierć, zemsta, powieranie kobietami, wyzwiska, ale właśnie w takich książkach to jest potrzebne.

Każda postać z poprzedniego tomu nie zmieniła się, to dalej uparci, pewni siebie kolesie. A laski i suki? Tutaj nie może ich zabraknąć. Zostało tak jak było.

 Oczywiście są miejsca na małe, nieśmiałe uśmiechy, albo piekące policzki… 

Co do seksu w tych książkach, to ostatnio stwierdziłam, że są lepsze od takich typowo erotycznych? Tutaj coś się dzieje, a seks jest taką wisienką na torcie i może, temu to tak dobrze smakuje?
Dla mnie język, jakim posługuję się autorka jest czymś tak naturalnym. Odczuwałam każdą cząstką siebie to, co zostało zawarte w  zdaniu. 
To jest właśnie to „coś”, co wyróżnia się na tle innych książek.

 Jest gorąco jak cholera.

Uwielbiam, każdy punkt widzenia postaci. To jest potrzebne dla mnie, abym mogła przyjrzeć się im. To, co każdy z nich czuje, co nimi kierują, ale i czy są w stanie to udźwignąć. Czułam się związana emocjonalnie z każdym z nich. 

Co autor może zmienić w książce? Wszystko! Rzuci najgorsze gówno pod nogi, aby skomplikować ich relacje. I to jest piękne, że mimo trudności masz jakąś nadzieję. Dostajesz namiastkę jakiegoś zdania i trzymasz się jego jak koła ratunkowego dla nich.


"Powstrzymaj ją, do diabła!
Ale Ripper nie zrobił nic.
Jak zawsze."

To jak dziewczyna spada na dno po tych przeżyciach...
To jakim tchórzem okazał się Ripper...

Wzloty, upadki, porażająca, piękna miłość. Autorka również ukazuje nam wcześniejszych bohaterów. Dzięki temu jest bardziej ciekawiej w książce. Bo jak wiecie za klub wszyscy pójdą w ogień. Mimo, że nie łączy ich "prawdziwa" krew to są dla siebie najważniejsi. Jeden stanie za drugim i to jest piękne. Ta siła między nimi, jest czymś dobrym.

Tak na marginesie: czytając poprzednią książkę parę osób porównywało ją do serialu "Synowie Anarchii" i wiecie co? To było obłędne, siedziałam dzień i noc oglądając to. Mieliście rację, to jest odzwierciedlenie tych historii!!! Dzięki temu widziałam ten klimat, tych kolesiów, którzy nie są modelami z okładki. 


„Niepiękna” to powieść o poszukiwaniu  nadziei i szczęścia w tym całym gó****. To, co najgorsze dzieje się tutaj, myślisz, że nie wkurzysz się, choć raz? Myślisz, że nie poczujesz obrzydzenia do pewnych rzeczy? Jesteś pewien, że nic cię nie zaskoczy? Uważasz, że nie będziesz zła na postępki tych ludzi?

Jesteś w cholernym błędzie. To walka o przetrwanie, bo trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić…

Nić między miłością, a nienawiścią jest bardzo cienka a to właśnie w tej książce jest wstrząsające.



Czuję, że kolejna będzie Tegan. Ona zmieniła się i czekam z niecierpliwością na "ich" historię. Numerem jeden zawsze będzie "Niepokorna". Pewnie temu, że  to ona otworzyła mi oczy na "te" klimaty? Sami wiecie pierwszego razu się nie zapomina.

Ocena:




POLECAM!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Degustująca , Blogger