67# "Co mnie zmieniło na zawsze" Amber Smith

"Moje ciało to komnata tortur. To pier******  miejsce zbrodni. Wydarzyły się tutaj potworne rzeczy. Nie warto o tym mówić, nie warto tego komentować, nie na głos. Nigdy."
Co mnie zmieniło na zawsze
Amber Smith 
Wydawnictwo: Feeria Young


Jest po godzinie 6, właśnie tak wciągnęła mnie ta książka. Muszę wylać swój potok słów. Wiem, że będzie tu chaos. Na moją obronę mam tylko późną (wczesną) porę, ale i lawinę emocji!!! 


To nie liceum ją zmieniło. To gwałt.
Pewnego wieczoru najlepszy przyjaciel jej brata – niemal członek rodziny – sprawia, że świat Eden wywraca się do góry nogami. To, co kiedyś wydawało się proste, teraz jest skomplikowane. To, co kiedyś wydawało się prawdą, teraz jest kłamstwem. Ci, których kiedyś kochała, teraz budzą tylko jej nienawiść. Nic już nie ma sensu. Wie, że powinna powiedzieć komuś o tym, co się stało, ale nie może tego zrobić. Więc ukrywa to w sobie, głęboko. Ukrywa też to, kim kiedyś była – bo teraz jest już inna. Na zawsze.

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2016
"Miało być prosto, miało być łatwo i nieskomplikowanie, ale w ciągu jednej nocy zmieniło się to w kręty, niemożliwy do przejścia labirynt. Zgubiłam się w nim."

Pierwsze co nasuwa mi się na myśl, to ja na jej miejscu powiedziałabym rodzicom i policji. Później się zemściła, a może na odwrót. Coś na pewno bym zrobiła...

Niby prosta odpowiedź prawda?

 A co zrobisz, jeśli okaże się, że twój sprawca „należy” do rodziny od zawsze? Co, jeśli jest on najlepszym przyjacielem, ba nawet bratem twojego brata? Co, jeśli każdy wiedział, że podkochiwałaś się w nim? Komu uwierzą, zakochanej gówniarze? Osobie, która jest zazdrosna o to, że jej własny brat spędza więcej czasu z przyjacielem? Co jeśli nie będziesz miała okazji na wypowiedzenia tych słów nigdy? Jak będzie wyglądać kolejny związek?

Jak postąpisz, co zrobisz?

"Wymyślam się na nowo. Wszyscy wokół to robią."

Ta książka pokazuje jak kobieta po gwałcie jest w stanie się zmienić. Od niewinnej dziewczynki po osobę  autodestrukcyjną i toksyczną.
To nie historia, która jest napisana od tak, aby była. To życie Eden pełnych kłamstw, złudzeń i poniżania się. Historia człowieka, który zrobi wszystko, aby żyć dalej, ale jak?

Ciężko jest postawić się na jej miejscu.  Można pisać, współczuć, ale tak naprawdę nie da się przeżyć tego i postawić się w tej sytuacji.

"Spróbuj zignorować to wszystko, co wydaje się nie w porządku, wszystko, co sprawia wrażenie, że już nigdy nic nie będzie w porządku. Zignoruj smak w ustach, lepką wilgoć pościeli (...) Nie, nie możesz płakać.Bo nie ma o co. Bo to był tylko sen, zły sen. Koszmar. To nieprawda."

Ludzki umysł próbuje wyprzeć to, co stało się bohaterce. Klęłam i byłam w szoku. Dziewczynka, bo to jeszcze dziewczynka mająca tylko 14 lat zostaje brutalnie zgwałcona przez swego starszego „brata”. Gdzie powinna martwić się ocenami i szkołą. Drobnymi pierdołami, ciuchami, muzyką czy innymi błahostkami!

A wystarczyła jedna bolesna noc, gdzie zamykasz się w sobie i nawet nie jesteś w stanie opowiedzieć tego swojej przyjaciółce. 
Nikomu!

Każdą cząstką siebie byłam oddana jej historii. Ta cała zmiana, jaka zachodzi w Eden jest bolesna i straszna. Autorka doskonale zobrazowała mi to.

Jej dojrzewanie, gdzie jesteśmy świadkami przeistoczenia się dziewczynki w „wolną” kobietę. Gdzie seks staje się dla niej rozrywką. Z jednej strony potrzeba bliskości, intymności, a z drugiej dystansu. Gdzie słowa czynią ją bronią. Relacje, które nie powinny się pojawić w takim wieku. Eden, która spada na samo dno…

Rodzina która nic nie widzi?
 Boże to takie niesprawiedliwe i okropne. Dom który powinien być opoką i bezpieczeństwem staje się lochem na całe życie. To było straszne.

A jej znajomi?
Ale szczerze? Czytając masz wszystko wyraźnie podane na tacy i jak do tego doszło.  Ale czy Ty byś zauważyła? Niby banalne pytanie, prawda? Odpowiedź już nie...

 Możemy być źli na nich, że nie zauważyli jakichś znaków i jej zmiany.  Sposób, w jaki ona traktowała innych było ostre. Nie przebierała w słowach. Toczyła wojnę nie tylko z samą sobą, ale z całym światem. Raniła wszystkich nie myśląc o szkodach i o tym, że może nigdy już tego nie naprawić. Ludzie, którzy nie są świadomi tego, co spotyka ich najlepszych przyjaciół.


"Bo teraz już nie pamiętam, gdzie kończą się kłamstwa, a zaczynam się ja. Linie są rozmyte. Wszystko nagle stało się takie poplątane, takie szare, takie niezdefiniowane. Jedyne, co wiem, to to, że sprawy nie poszły zgodnie z planem. Plan był taki, że mi się poprawi, poczuję się lepiej, że osiągnę to z użyciem wszelkich dostępnych mi środków. Ale nie czuję się lepiej. Czuję się pusta. Ciągle pusta i uszkodzona".

Staję się zła i sączy się z niej nienawiść do wszystkiego. Próbuje wymazać gwałt z głowy zastępując to seksem. Ale to nie działa tak. Przez ostatni rok spała z 15 facetami. Odwraca się od swoich przyjaciół i staje się swoim wrakiem.

"Uśmiecham się co prawda, ale coś jest z tym uśmiechem nie tak. Moje oczy mają w sobie coś takiego… jakąś tępą, martwą ciemność. Jakby czegoś we mnie brakowało. Nie umiem powiedzieć czego. Ale ta brakująca część to coś ważnego, coś kluczowego, coś, co zostało mi zabrane."



Eden pląta się we własnym świecie, gdzie brzydzi się sobą, a jednocześnie popełnia najgorsze decyzje.

Miałam nadzieję na związek szczery, pełnej czułości. Na jakąkolwiek  osobę która pozwoli jej stawić czoło wszystkiemu, pomóc wytrwać w tym ciężkim okresie. Taka osoba się pojawiła, ale ona nie mogła. Było tyle okazji do wypowiedzenia tych słów, tyle czasu do namyślenia się...

"-Kocham Cię. Jego wielka tajemnica. Zaciskam oczy, najmocniej ja mogę i udaję, że nie słyszę - udaję, że mnie to nie obchodzi.Kiedy jestem pewna, że naprawdę usnął, bezgłośnie wymykam się z jego pokoju."


Autorka bardzo dobrze przedstawiła ofiarę gwałtu i to co się z nią później działo. Pokazała ciężkie czasy, relacje rodzinne, lekkomyślność i sprawy beznadziejne. Właśnie to pokazuje powagę jej czynów, gdzie trudno obejść nie oglądając się za siebie.

Co mi się nie spodobało?

1. to podział na 4 lata. One nie są opisane całe tylko ważne rzeczy. Dla mnie to było mało i miałam niedosyt.  Wiem, że to źle brzmi w tym wypadku, ale chciałam to przedłużyć. Chciałam dowiedzieć się więcej rzeczy.

2. to zakończenie. No rzesz kurna… jak tak można było zostawić to w takim miejscu? Nienawidzę otwartych zakończeń. Miałam tyle mieszanych myśli… Ja muszę, zawszę muszę mieć napisane czarno na białym i koniec. Poparte słowami na papierze! Jestem sfrustrowana i cholernie wkur…

3. byłam też zła, że prawie cała książka opowiada o jej upadku. A autorka uraczyła paroma kartkami jej wyzwolenie? Gdzie ta sprawiedliwość i nadzieja?

Chciałam wydrzeć się, krzyczeć i bić. Chciałam płakać, wyrywać sobie włosy. To było mocne, autentyczne i cholernie ostre. Gniew, niepokój, napięcie, złość i ta nadzieja, która może nigdy nie nadjeść…


Książka jest naprawdę dobra i bardzo ciekawa. Pomaga zrozumieć chociaż trochę co dzieje się w głowie zgwałconej osoby. Ta namiastka lat w tych stronach jest tylko pyłem w tym chaosie, ale mimo to wsiąkamy w ten ból. Dramat obejmujący nie tylko ofiarę, ale i innych. Historia Eden pokazuje, że nie ma dobrych i złych wyborów.

W skrócie mam mieszane uczucia co do tej książki. To wszystko jest dobrze zobrazowane itd., ale brakuje mi tego zakończenia. Wyjaśnienia pewnych spraw. Czułam się na koniec:
"To uczucie to coś nowego. Nie gniew, nie smutek, nie zawstydzenie. Ona spala wszystko wewnątrz mnie, każdą myśl. każde wspomnienie, każde doznanie, którego kiedykolwiek doświadczyłam, i zapełnia sobą opuszczoną przestrzeń 
FURIA. W tej chwili jestem jedynie czystą furią"

… Więc tak kochani telefon rozwaliłam z nerwów.

Szczerze polecam osobom, których nie drażnią niezakończone sprawy. Gdzie samemu możesz dopisać swoje THE END.


"Moje ciało to komnata tortur. To pier******  miejsce zbrodni. Wydarzyły się tutaj potworne rzeczy. Nie warto o tym mówić, nie warto tego komentować, nie na głos. Nigdy."

18 komentarzy:

  1. OMG. Nie dziwię się że książka aż taka wciągająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie przeczytałam od razu i zasiadłam do pisania. Kotłowało się we mnie tyle emocji, że nie mogłam zasnąć.

      Usuń
  2. Ja również nie lubię otwartych zakończeń, czuje po nich zazwyczaj niedosyt. Jednak tę książkę mam w planach, ponieważ wiem, że porusza bardzo ważny i bolesny temat, czuję, że poruszy wszystkie moje emocje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością czekam na Twoją recenzję. Jestem ciekawa jakie emocje zagoszczą i czy spodobała się.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Pamiętam swój gniew, kiedy to nie umiałam pojąć zachowania rodziny Eden. Widzieli, że córka diametralnie się zmieniła, ale nie raczyli się zapytać, czy u niej wszystko w porządku i czy coś jej się stało. Najlepiej było przyzwalać na to wszystko, aby tylko staczała się coraz bardziej.
    Autorka doskonale uchwyciła motyw zmiany z szarej myszki w pokrzywdzoną przez los nastolatkę borykającą się z tym brutalnym sekretem. Nawet byłam zdziwiona, że ta książka jest tylko fikcją literacką. Amber Smith odwaliła kawał dobrej roboty!
    Pozdrawiam! :)
    Bluszczowe Recenzje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, łatwo stać z boku i się przyglądać temu. Zwalać winę na rodziców itd., ale prawda jest trudniejsza. Czułam, że ta książka jest realna, prawdziwa. Autorka zaskoczyła mnie totalnie.

      Usuń
  4. Na razie nie jestem gotowa, żeby przeczytać tę książkę, ale dopiszę ją do listy i na pewno kiedyś po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo. Mam nadzieję, że spodoba się. Czekam na relację.

      Usuń
  5. Mam tą książkę na liście do kupna a po twojej recenzji na pewno po nią sięgnę. W twojej recenzji jest tyle emocji i prawdy, że jedyne co się nasuwa to kup i przeczytaj :D Pozdrawiam Marta z www.martawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Musiałam wywalić te wszystkie myśli, nie mogłam zasnąć. Byłam tak pochłonięta tą historią. Wszystko takie realne. Daj znać jak przeczytasz.

      Usuń
  6. Anonimowy11/12/16

    Czekam na nią. Wysokie noty tej książki są. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór. Książka momentami będzie szokować, ale warto. Będziesz łapać się za głowę i krzyczeć na pewne postacie. :) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Anonimowy11/12/16

    Pozycja nie dla mnie. Gwałt to za ciężki temat w książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanuje Twoje zdanie. Autorka bardziej skupia się na upadku dziewczyny. Z czasem może nabierzesz pewności do jej przeczytania. Pozdrawiam

      Usuń
  8. moja pierwsza myśl była taka sama: powiedziałabym komuś, nie byłabym bierna. ale po chwili zastanowienia... nie chciałabym się przekonać jak zachowałabym się w takiej sytuacji. otwarte zakończenie mi się podobało, przecież Eden na nowo rozpoczynała swoje życie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zaczęła, ale co z pewnymi postaciami? Cieszę się, że udało się jej...
      Nie chcę tutaj spoilerować.
      Chciałam zobaczyć (przeczytać) reakcje tych osób itp.. Jestem taką czytelniczką, że zakończenie książek musi być dla mnie jednoznaczne. Jak nie ma to zadręczam się myślami.
      Szkoda, ale może autorka napisze ciąg dalszy?

      Usuń
  9. Anonimowy16/12/16

    Mam! Zabieram się za czytanie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Degustująca , Blogger