Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żniwiarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żniwiarz. Pokaż wszystkie posty
"Czerwone słońce" Paulina Hendel

"Czerwone słońce" Paulina Hendel


Czerwone słońce
Paulina Hendel
Cykl: Żniwiarz (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona


Kolejne przygody Magdy Wojny. Poprzednią moją opinię możecie przeczytać <klik> w formie wywiadu. Wnioskuję, że podobają się wam takie nowe posty, więc postaram się je częściej dawać. Albo jeden post z moją opinią, a drugi w formie wywiadu. Zobaczymy czy moje córy dadzą mi chwilę czasu na zaangażowanie się w to.

UWAGA MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOILERY DO PIERWSZEJ CZĘŚCI!!!


Jak już wiecie Magda została zabita. Spotkanie z Pierwszym skończyło się bardzo źle dla dziewczyny. Na szczęście autorka pomyślała o biednych czytelnikach i napisała epilog. Magda powraca rok później w nowym ciele i jeszcze zadziorniejszym charakterkiem. Hmm, czyli wychodzi na to, że dziewczyna również jest żniwiarzem?

Na wstępie napiszę, że ta książka jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Autorka postawiła poprzeczkę o wiele wyżej!  Magda nie może pogodzić się ze swoją śmiercią i postanawia za wszelką cenę zemścić się na Pierwszym. Oczywiście towarzyszyć jej będzie Feliks.

Magda "posiadła" nowe ciało. Jej charakter, nawyki i sposób wyrażania się jest inny. Stała się osobą dość przebojową, zadziorną z ciętym językiem. Czasem jest nieodpowiedzialna, nierozważna, ale i szuka wymówek. Mam taki delikatny mętlik, polubiłam ją w tym nowym wydaniu. Teraz jest może i bardziej wulgarna, ale to tak na plus. Jestem zaskoczona tym jak dobrze udało się autorce to ukazać. Tę jej wewnętrzną walkę (stara Magda) z samą sobą. Kurcze jestem naprawdę mile zaskoczona.

Feliks jak to żniwiarz. Nic się nie zmienił, dalej jest takim samym mężczyzną w ciele młodzieniaszka. Rozważny, mądry, sprytny, ale i czasem chamski (odzywki).

Mateusz również wróci. On jako jedyny nie wiedział dokładnie, co się stało przez ten czas. Czasem jakieś wspomnienie powraca, ale stara się to zatrzymywać w sobie. Chciał na nowo poczuć się normalnie i  żyć z dala od nawi. Pracować i cieszyć się dniem. Niestety nie na długo.

Kolejnym plusem są nowe postacie! Jestem naprawdę podekscytowana nimi. Są tacy inni, tacy śmieszni, a ich perypetie zwalają z nóg. Janina ze swoimi wnukami doprowadzają do śmiechu. I tak w skrócie pisząc każdy z nich odgrywa ważną rolę w życiu Magdy.

W tym tomie będzie się działo, a to wszystko przez więcej nawi. Demony coraz częściej się pojawiają i dają się we znaki. Żniwiarze mają dużo do zrobienia. Nie dość, że poprzedni problem nie został rozwiązany, to pojawiają się nowe.

Akcja jest szybsza, co chwilę coś się dzieje.  Wciąga już od pierwszych stron, jeśli uważałam, że poprzedni tom był dobry. To "Czerwone słońce" jest genialne. Jest mocniejsze, intensywniejsze i panuje mrok. Poprzednia książka mimo wszystko, miała jakiś taki delikatny klimat. Tutaj zaś zapanuje mrok, duchota i szok.
Mogłabym dość sporo napisać, ale nie chciałabym psuć innym zabawy przy czytaniu.

Jestem bardzo ciekawa, czym autorka zaskoczy nas w "Trzynastym księżycu". Ja z wielką niecierpliwością czekam, a wam polecam zapoznać się z twórczością Pauliny Hendel.


Dziękuję za możliwość przeczytania:

#3 WYWIAD "ŻNIWIARZ" PAULINA HENDEL

#3 WYWIAD "ŻNIWIARZ" PAULINA HENDEL

Książka, która pobiła mój życiowy rekord. Zaczynałam ją czytać 28 razy! Za każdym razem, ktoś  mi w tym przeszkadzał. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak bardzo byłam sfrustrowana odkładaniem jej. Udało się po takim czasie przeczytać ją od początku do końca, beż żadnego "ale".



"Nagle po cmentarzu rozniósł się przeraźliwy, nieziemski wrzask. Ciastko wpadło do szklanki, gdy gwałtowny wiatr otworzył drzwi i trzasnął nimi o ścianę. (...)Sięgnął drżącą ręką do szklanej miseczki pełnej suszonych ziół i nabrał całą garść mieszanki, którą wsypał do kieszeni spodni. W prawą dłoń pochwycił zaś żelazny pręt stojący za drzwiami i – zapominając o kurtce – wybiegł na zewnątrz, gdzie wiatr pędził kłęby mgły nad grobami"


Witajcie kochani, dziś kolejny wywiad z bohaterem książki. Magda Wojna, jej historię jak i innych możecie przeczytać w książce pod tytułem "Żniwiarz" Pauliny Hendel. Wywiad muszę przeprowadzić dość szybko, nasza Magda czeka na ważny telefon. W każdej chwili może opuścić mnie i was. OBIECAŁA, że to jest jeden jedyny wywiad ze mną. 

Aby nie przedłużać wszystkiego, przechodzę do rzeczy. Magda ma 20 lat i pracuje w księgarni, w wolnych chwilach pomaga swojemu wujkowi, który jest Żniwiarzem. Magdo, możesz  zdradzić jak wygląda Żniwiarz? Przed oczami ciągle staje mi obraz kościotrupa  w czarnym, długim płaszczu z kosą. Czy tak właśnie wygląda twój wujek?

M: <Śmiech> nie skądże, Feliks wygląda normalnie. Jest "normalnym" człowiekiem i z wyglądu nie różni się od przeciętnego Kowalskiego.

Czytając waszą historię, akcentuje waszą bo poznajemy nie tylko ciebie i Feliksa, ale są również inne postacie prawda? 
MAGDA: Tak, ale uzgodniłyśmy coś. Nie będziemy mówić nic więcej na ten temat.

Zdradź nam jak wygląda taka praca typowego żniwiarza i jaką rolę pełnisz ty w tym wszystkim?
MAGDA: "Niczego się nie bał, nigdy nie krzyczał i nie okazywał zdenerwowania, a także rzadko się uśmiechał, nie wspominając o prawdziwym, szczerym śmiechu. Ale Magda i tak go kochała i podziwiała za to, co robił. Zawsze był gotów ratować innych, nawet ryzykując własnym życiem. I nie miał pretensji, że prawie nigdy nie dziękowano mu za dobrze wykonaną pracę. Jego zajęcie było niewdzięczne, ale nie narzekał, tylko robił swoje"

Szczerze, nigdy nie zwracałam uwagi na upiory. Dla mnie to był temat zamknięty, tylko w książkach brałam je pod uwagę.
MAGDA: Przytoczę ci myśl Feliksa "Drażniło go to, że ludzie przestali zwracać baczną uwagę na upiory. Dawniej po śmierci delikwenta, w oczekiwaniu na pogrzeb, podczas trzech pustych nocy, zbierali się w domu nieboszczyka, jedli, pili i –co najważniejsze – szukali oznak, że po zakopaniu w ziemi zmarły stanie się upiorem. Teraz nie dawali już wiary tym „głupotom”, chcieli wyjaśniać wszystko naukowo i przestawali widzieć stwory, które wciąż miały się dobrze i nie przestawały gnębić żyjących"
A ty? Jak widzisz to wszystko? Tajemnicą chyba nie będzie to, że wspomnę o śmierci żniwiarza (Feliksa)? Już na początku dowiadujemy się tego. To prawda, że oni mają kilkanaście żyć? 
MAGDA: " Wiedziała, że ludowe wierzenia to nie tylko bajki do straszenia dzieci, ani próba racjonalizacji skomplikowanego świata. Demony istniały. O tym Magda przekonała się już w kołysce. Niektóre pochodziły z pradawnych czasów, inne miały chrześcijański rodowód, ale wszystkie były prawdziwe. Zmory gnębiły ludzi w nocy, wysysając ze śpiących krew, upiory powstawały ze swych mogił, aby zabijać, wisielce nawiedzały miejsca, w których zostały pochowane, a widy włóczyły się po świecie, nie mogąc zaznać spokoju"

W takim razie żniwiarze są od tego, aby chronić nas. Zwykłych śmiertelników?

MAGDA: "Ktoś musiał chronić przed nimi żywych. Zabijać, bądź odsyłać te stwory do Nawii, świata umarłych, gdzie było ich miejsce. Tym właśnie zajmowali się żniwiarze. Nikt tak naprawdę nie wiedział, skąd się wzięli. Czy stworzył ich Bóg, wiara ludzi, a może należeli do tego samego świata, co istoty, które wypędzali? Kiedyś byli zwykłymi ludźmi, których dusze po śmierci nie odeszły w zaświaty, ale też nie błąkały się po świecie niczym duchy. Miały za to rzadką zdolność zamieszkiwania w cudzych ciałach. Nie opętywali żywych, ale wchodzili w ciała osób niedawno zmarłych, ożywiali je, przejmowali nad nimi kontrolę, kiedy ich prawowity właściciel już odszedł. Każdy żniwiarz był szybszy i silniejszy niż zwykły człowiek, miał bardziej wyczulone zmysły i przede wszystkim potrafił wyczuć oraz ujrzeć nawich"

Trudno w to wszystko uwierzyć. 


 MAGDA: Tak właśnie jest, wszystko, co dotyczyło tamtej osoby, kontrastuje się z zachowaniem Żniwiarza. Ale nie o tym, chciałaś rozmawiać prawda? Chcę, abyście mogli poznać nasze "przygody" i zastanowić się nad tym co jest prawdą, a co tylko zabobonem. 

Wiesz tak zastanawiam się, skoro twój wuj jest żniwiarzem to znacie pewnie innych i macie kontakt. Nurtuje mnie jedno pytanie, w takim razie ile lat ma Feliks? I czy znasz, słyszałaś o pierwszym żniwiarzu?  Musiał być, ktoś pierwszy i uczyć następnych, młodych, niewykształconych.

MAGDA: "Pierwszy czekał już od tak wielu lat, że wszyscy zapomnieli o jego istnieniu. Kiedyś był jeszcze legendą, potem mitem, aż w końcu nie było na świecie prawie nikogo, kto pamiętałby o tym, że kiedykolwiek istniał. Owszem, żniwiarze zdawali sobie sprawę, że ktoś musiał być pierwszy, ale nie myśleli o nim w tych kategoriach"

HMMM, czyli to postać dość tajemnicza. A, co ze znajomymi?

MAGDA: Szkołę rzuciłam. nie jest tajemnicą, że inni dowiedzieli się o moim darze. Zaczęli mnie unikać, choć ostatnio poznałam Mateusza. Natomiast prawdziwe wsparcie mam w swojej rodzinie.

Mateusza mówisz? I jak przebiega wasza znajomość?

MAGDA: Przejdźmy do kolejnego pytania...

Czy możesz podzielić się wspomnieniem? Jak przegnałaś upiora? Jak to wygląda, ja książkę czytałam, ale może ktoś chciałby usłyszeć to od ciebie.

MAGDA: "Stwór był obrzydliwy, a jego niegdyś człowiecze ciało powyginane i poskręcane w niemal komiczny sposób, zwęglona skóra miejscami zaczęła odchodzić od kości. Na głowie sterczały mu kępki spalonych, poczerniałych włosów. Nie miał oczu ani ust i patrzył na nią czarnymi, wypalonymi oczodołami, szczerząc odsłonięte zęby w groteskowym uśmiechu (...) Nie mogła oderwać oczu od spalonego, wychudzonego ciała, któremu brakowało nawet uszu. Smród spalenizny drażnił jej nozdrza i przyprawiał o mdłości"

Zdradź nam w jaki sposób powinniśmy bronić się przed nawi. Czy tylko Żniwiarze mają moc pokonywania tych demonów?

MAGDA: Mogę dać ci mieszankę ziół, to powinno pomóc ci w ucieczce przed nimi. Ale od razu po tym wiej i dzwoń do mnie.

To był spaleniec prawda? <dźwięk telefonu, Magda odbiera>
Musimy skończyć już, mam kolejną robotę. 

ALE NIE MOŻESZ JESZCZE TROCHĘ ZOSTAĆ? ZDRADZIĆ NAM CO Z TOBĄ I MATEUSZEM? CO Z PIERWSZYM I INNYMI UPIORAMI! A MOGĘ JECHAĆ Z WAMI? MOŻE SIĘ NA COŚ PRZYDAM?
BŁAGAM!! 

Magda odwraca się jeszcze i rzuca woreczek z uśmiechem na twarzy. Patrzę i postanawiam wysypać zawartość do miseczki. Mieszanka ziół... Czy dała mi je ze względu na coś, czyżby ktoś tutaj był? Nie, przecież Magda nie zostawiłaby mnie z jakimś demonem sam na sam, prawda? A może to ma być przestroga? Słyszę swój przyspieszony oddech, bicie serca, jakiś szmer w pomieszczeniu. Zabieram notatki, miskę z ziołami i wybiegam...



Tak kochani, jestem zdesperowana! Chciałam przybliżyć wam świat w jakim żyjemy, że demony istnieją i na każdym kroku nas otaczają. Miałam nadzieję, że uda mi się jeszcze wydobyć z Magdy sposoby na upiory. 

Przejdźmy do oceny całej książki Pani Pauliny.

  • narracja trzecioosobowa,
  • mamy okazję przeczytać innych bohaterów, miałam wrażenie, że Magda nie jest główną bohaterką książki. Podobały mi się akcje związane z Feliksem,
  • ciekawe demony słowiańskie, nie miałam pojęcia o ich istnieniu. W bardzo szczegółowy sposób zostali odwzorowani, czasem ciarki na plecach nie dawały spokoju,
  • postacie na swój sposób szaleni, nie wiadomo czego możemy się po nich spodziewać. Zaskoczą nie raz i wywołają uśmiech na twarzy,
  • pełno tajemnic, przeszkód, a najważniejsze to pełno nawi(ch?)NIE JESTEM PEWNA CZY MOGĘ TO TAK ODMIENIĆ,
  • akcja może nie jest szybka przez cały czas, ale nie przeszkadzało mi to,
  • pomysł bardzo oryginalny i fascynujący, autorka w bardzo prosty sposób przybliża nam nasze rodzime demony,
  • zakończenie=wywoła niedosyt na kolejne przygody bohaterów,

Zostawiam was z niepełnym wywiadem, sami widzicie, Magda cały czas jest zajęta. Niestety nie udało się wydusić z niej nic więcej. Mam nadzieję, że chociaż tyle wywoła w was ciekawość. Postanowicie oddać się tej książce? Chcecie zagłębić się w słowiańską demonologię?
A może już znacie sposób na bezkosta?


Dziękuję za możliwość przeczytania:


Copyright © 2014 Degustacja książek i nie tylko , Blogger